| Re: Romantycznoś [wiadomość #11013] |
nie, 24 marzec 2002 05:54 |
Michał Wiadomości: 10 Dołączył(a): luty 2002 |
Junior Member |
|
|
"MarFi" <Marfi6@wp.pl> wrote in message news:3c9cd6dc$1@news.vogel.pl...
> Czy w dzisiejszych czasach według was jest jeszcze miejsce na
romantyczność
> w miłości? Czy może tylko pieniądze są istotne dla "kochanków"? A kto z
was
> podjął by się czegoś szalonego, np. życia na pustkowiu tylko we dwoje?
Jakie
> ma znaczenie dla was romantyczność w związku?
mysle, ze bardzo wielu ludzi gdzies w glebi duszy jest romantykami...
chociaz dzisiejsze-szybkie czasy tlumia i wypaczaja romantyzm... Zbyt wiele
w naszym zyciu walki o przezycie z jednoczesnym zamknieciem sie na ludzi...
nieufnosc i niewiara zaczynaja dominowac spychajac naturalne i piekne
uczucia na margines egzystencji...
Pieniadze staly sie ludzkim guru-panem swiata.. teraz kawalek papieru jest
wart wiecej niz ludzkie zycie...
moja niedawna Milosc zakonczyla sie wlasnie z powodu pieniedzy (przynajmniej
od tego sie zaczelo)... zafascynowalem Ja (przynajmniej tak mowila) soba i
swoim podejsciem do swiata; mowila, ze jeszcze przy nikim nie czula sie taka
wazna i potrzebna.... (nie to, zebym byl jakis niesamowity... ;-) ) ale
groszem nie smierdze, chociaz wiedzialem i wiem, ze z glodu bysmy nie
umarli, a i boso nie chodzili... Jednak Jej lek przed bieda byl
silniejszy... w dodatku Jej matka zatruwala Jej umysl przy kazdej mozliwej
okazji - ze nie mam wlasnego samochodu, domu, a i ze nie przewyzszam Jej o
glowe (bylismy rownego wzrostu).. teraz jest z gosciem, ktory zajmuje
kierownicze stanowisko w jakiejs firmie.. i ma auto...
a ja jestem szczesliwy, bo przezylem cos pieknego, chociaz tak niemilo sie
to skonczylo.... ale zawsze to jakies doswiadczenia...
Pozdrawiam
Michal
|
|
|
Łączny czas generowania strony wyniósł 0,15358 sekund.